Eko-Ognisko Survival – rozpałka do zadań specjalnych

Kto z nas nie kocha siedzieć przy ognisku? Dla mnie jest to punkt obowiązkowy, każdego wyjazdu. Nie możliwe jest by wpaść nawet na 3h na działkę  i nie nadymić w okolicy. Ogień daje nam ciepło, światło, bezpieczeństwo a przy ułatwia i uprzyjemnia wiele czynności takich jak np. przygotowywanie sobie posiłku. Na dłuższą metę jest on również konieczny do przeżycia, szczególnie w warunkach zimowych jego stosowanie może okazać się kluczowe. Skoro więc ogień jest tak potrzebny to należy mieć do niego łatwy i szybki dostęp. Warto więc wyćwiczyć sobie sposób, który pozwoli nam bez problemu niezależnie od warunków rozpalić ogień. Podczas poszukiwań rozwiązania trafiłem, a raczej trafiła na mnie rozpałka Eko-Ognisko Survival. Przyjrzyjmy się jej bliżej.

Rozpałka Eko-ognisko Survival
Rozpałka Eko-ognisko Survival

Pewnie pomyślicie, po co mi ta rozpałka, przecież umiem używać krzesiwa i zapalniczki… Przyznaję, bez bicia, że również tak myślałem. Jednak z czasem im dłużej zastanawiałem się nad sensem stosowania tego typu rozwiązań w naszym środowisku tym bardziej utwierdzałem się w twierdzeniu, że to jednak ma sens. Rozpałka jak sama nazwa wskazuje służy do rozpalania, a dokładnie do ułatwiania nam rozpalenia, bo jak zapewne wiecie w przy odpowiednich nakładach pracy i umiejętności manualnych można poradzić sobie bez niej. Nie można jednak zapomnieć o istocie survivalu jaką jest ułatwianie sobie życia i stosowanie jak sprawdzonych prostych rozwiązań. Przyjmijmy więc sytuacje survivalową…

Późna jesień, 2016 rok na terenie Rzeczpospolitej, zawiązał się front trzeciej wojny światowej. Ze wschodu nadciąga silne zagrożenie. Głośny warkot silników TU-95 sprawił, że w miastach przestało już być bezpiecznie, mieszkańcy zmuszeni są w pośpiechu opuszczać swoje dotychczasowe schronienia…  Część ewakuuje się do wcześniej przygotowanych kryjówek pozostali w panice uciekają przed siebie. Docierasz wraz z rodziną do domku letniskowego, który w miarę swoich możliwości przygotowywałeś na konieczność spędzenia w nim kilku dni. Masz kilka paczek zapałek, zapalniczkę z 1/3 gazu ew. pół paczki rozpałki do grilla. Nie martwisz się jednak marnymi zapasami masz przecież krzesiwo, które posłuży Ci jeszcze długo. Problem jednak w rozpałce. Niestety nie masz zapasu suchego drewna, a wszystko w okolicy ze względu na częste opady jest już bardzo mokre. Zaczynacie powoli marznąć, dzieci robią się głodne a żona panikuje. Musisz szybko osuszyć drewno, szukasz więc czegoś suchego co szybko pozwoli wam się ogrzać…  

Ma być łatwo szybko i skutecznie, morale spadają nie ma więc czasu na próby. Musi się udać za pierwszym razem, niezależnie kto będzie to robił. Na wprost takiej sytuacji wychodzi rozpałka Eko-ognisko. Poniżej na filmiku zobaczycie jak pali się taki zestaw po złożeniu.

Jak widzicie na filmie, rozpalenie takiego zestawu jest bardzo proste i pozwala na uzyskanie stabilnego silnego płomienia, który pozwoli nam stopniowo osuszać nasze główne paliwo. Przypomnę, że osuszanie należy prowadzić zgodnie z rozmiarem drewna. Zaczynamy więc od tego najdrobniejszego, które pozwoli szybko zwiększyć siłę płomienia jednocześnie na uboczu i przejść do większych fragmentów. Jeśli dysponujemy odpowiednio dużą przestrzenią osuszanie możemy prowadzić równolegle. Aby sprawdzić “moc” naszej rozpałki postanowiłem, przetestować ją jako główne paliwo do testowanego wcześniej Kelly Kettle Scout.aDSCN8427

Do tego testu wykorzystałem rozpałkę w formie gotowego mini ogniska. Pakowane po 6szt. rozpałki dobrze sprawdzają się w sezonie letnim do rozpalania większych palenisk, wadą tego typu zestawów jest opakowanie. Tekturowe pudełko bardzo szybko chłonie wilgoć. Rozwiązanie dobre na lato jednak jeśli chodzi o zapasy to brakuje mu zabezpieczenia przeciw wilgoci. W tym wypadku o wiele lepiej sprawdzi się model Survival, który jest zabezpieczony folią lub ognisko w kubeczku.

Test kaloryczności Eko-ognisko
Test kaloryczności Eko-ognisko

Czas efektywnego palenia w dobrych warunkach to +/- 5 min. Ze względu na sposób działa KK odrobinę się skrócił. Niestety sam kubeczek nie dał rady zagotować 800ml. Zanim dołożyłem trochę drewna woda zdążyła już zacząć parować. Test był przeprowadzony w warunkach wilgotnych przy silnym wietrze. Prostota użycia w połączeniu z skutecznością sprawiają, że jest to naprawdę rzecz, którą warto mieć w swoich zapasach. Mimo iż uważam, że powinniśmy uczyć bliskie nam osoby różnych technik rozpalania ognia musimy wziąć pod uwagę, element paniki/zagrożenia, który może być obecny w chwili rozpalania ognia. Tego typu zestaw pozwala na rozpalenie jedną zapałką lub przy kilku sekundowym wykorzystaniu zapalniczki. Mimo iż nie jest w 100% konieczne złożenie stożka równieżjest bardzo proste. Moim zdaniem gwarantuje to sukces rozpalenia nawet przez niedoświadczoną osobę.

aaDSCN847a8

Wariant Survival nadaje się również to turystyki, opakowanie jest lekkie i płaskie 9x8x1cm prawie nic nie waży. Ostatnio przypadkowo upchnąłem do nerki i o niej zapomniałem. Nosząc przez dwa tygodnie w płaskiej kieszeni baribala nie odczuwałem zupełnie ciężaru. Gdy spędzamy turystycznie czas na łonie natury w większości sytuacji mamy czas na eksperymenty z krzesiwem lub innymi rozwiązaniami. Jednak jeśli nie będzie czasu lub ochoty zawsze, możemy wykorzystać pół takiego zestawu a drugie pół pozostawić na awaryjną sytuację.

Eko-ognisko survival
Eko-ognisko survival

Ja na pewno odłożę na zapas kilka sztuk rozpałki Eko-ognisko Survival w naszej kryjówce. Moim zdaniem jest to bardzo fajny i prosty sposób na rozpalanie ognia. Wariant survival idealnie nadaje się do przetrzymywania w formie zapasów na cięższe czasy oraz do przenoszenia w trakcie aktywności turystycznej. Zestawiając te powyższe z niską ceną otrzymujemy produkt, który śmiało mogę wam polecić. Nie dość, że to fajne rozwiązanie to jeszcze wspieramy Polską firmę!

5 myśli na temat “Eko-Ognisko Survival – rozpałka do zadań specjalnych

    1. Materiał został zrealizowany przy pomocy produktów, które otrzymałem do testów od ich producenta, i szczerze nie widzę w tym nic złego. Wszystko co napisałem jest moją prywatną opinią i przedstawia tylko i wyłącznie mój punkt widzenia.

      Osobiście palenie ogniska jest dla mnie uber ważne i nie wyobrażam sobie wyjścia bez tego rytuału. Palę czasem nawet gdy idę na zwykły spacer z psem.

      Pozdrawiam 🙂

  1. Mając do dyspozycji karton, odpady drzewne bądź listewki oraz świeczkę i odrobinę czasu można coś takiego spreparować samodzielnie. Będzie to nowe doświadczenie połączone z możliwością dostosowania wielkości i czasu palenia rozpałki do swoich oczekiwań. Frajda zrobienia czegoś swoimi siłami bezcenna.

Dodaj komentarz

12 − five =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.