Herbertz Gotowy na Jutro

Gotowy na OSTRO – HERBERTZ SOLINGEN TOP-COLLECTION G-10 FIXED

Startujemy z nowym, mam nadzieję stałym elementem naszego bloga czyli Gotowy na ostro. Jako pierwszy “pod nóż” trafi HERBERTZ SOLINGEN TOP-COLLECTION G-10 FIXED (523011). Nazwa trochę przydługa, ale trzeba przyznać, że sam nóż również nie należy do maluchów. Ale czy sam rozmiar czyni z niego dobry nóż? Zaraz się dowiecie…

Na początek może zaproszę was na nasz kanał YouTube, do którego subskrypcji gorąco zachęcam. A tym razem znalazł się na nim film o bohaterze tego wpisu. Zobaczcie co udało się nim zrobić…

A teraz jedziemy dalej, czyli dokładniejszy opis tego co nie zmieściło się w filmie

Zacznijmy od tego co widać na pierwszy rzut oka, czyli od skórzanej pochewki. Wykonana ze skóry o grubości 3mm sprawia wrażenie bardzo solidnej. Nóż blokujemy przy pomocy poziomego paska z metalowym guzikiem, który sztywno go przytrzymuje. Pochwa jest stosunkowo luźna i nie przytrzymuje noża jeśli jest otwarta. W pozycji pionowej (ostrze ku ziemi) nóż dzięki swojej masie nie powinien wypaść, mimo to nie zachęcam do noszenia w pozycji otwartej. Samo zamknięcie działa precyzyjnie co za tym idzie jest wygodne w użyciu. Na spodniej części znajduje się szlufka pod pas. Mieści ona pas do 5,5-6cm.

Pochwa Herbertz NÓŻ HERBERTZ SOLINGEN TOP-COLLECTION G-10 FIXED
Pochwa Herbertz NÓŻ HERBERTZ SOLINGEN TOP-COLLECTION G-10 FIXED

Po wyjęciu noża pierwsze co rzuca nam się w o czy to otwór w głowni. Nie do końca jestem w stanie określić co autor miał na myśli planując go w tym miejscu, natomiast jedno trzeba mu przyznać wygląda dzięki temu dość efektownie. Jeśli jesteśmy przy wyglądzie za całokształt odbioru odpowiada wykończenie głowni. Celowo postarzona stal, bardzo fajnie komponuje się z okładzinami z G-10. Mi bardzo przypadł do gustu, niby nic wielkiego, a jednak takie smaczki robią naprawdę fajne wrażenie.

Coyote zawsze spoko...
Coyote zawsze spoko…

Teraz skupmy się na tym co w nożu najważniejsze czyli na stali i ostrzu. Jak deklaruje producent  nasz fixed został wykonany ze stali nierdzewne 420 hartowanej w przedziale 54-56HRC. Pozostając przy stali należy wspomnieć, że jest to stal dość miękka przez co znacznie szybciej traci ostrość w skutek pracy. Zaletą tej stali jest jednak to, że przy pomocy podstawowych przyrządów jesteśmy w stanie przywrócić jej ostrość oraz zniwelować ew. wyszczerbienia. Moim zdaniem to dobra stal dla początkujących, którzy nie mają jeszcze doświadczenia i nie sprawia im przyjemności ślęczenie godzinę przy kamieniach. Do naostrzenia mamy 9,5 cm krawędzi tnącej o profilu drop point. Ostrzy się ją przyjemnie zakrzywienie ostrza prowadzi się bardzo łatwo.

DSC_0054amina

Cały nóż ma 23cm długości z czego okładziny zaczynają się na 12 centymetrze co daje nam drugie tyle na ułożenie dłoni. Profil rękojeści jest wyprowadzony dość głęboko przez co nie spada ryzyko uślizgu noża. Mocno zarysowany jelec chroni palec i poprawia chwyt noża. W połączeniu z dość głęboko frezowanymi okładzinami z G-10 otrzymujemy narzędzie o bardzo wysokiej przyczepności. Przez cały okres użytkowania nie zdarzyło mi się stracić kontroli nad nożem. Niezależnie czy w cieple czy przy -12 w rękawiczkach.

Jak się tym pracuje? Całkiem nieźle, przy masie prawie ćwierć kilo nie ma problemu z rąbaniem mniejszych gałęzi. Pamiętajmy, że jest to tylko nóż i nie wymagajmy by jednym ruchem obalił baobab. Przy grubszych kawałkach drewna mamy okazję wykorzystać grubą na 4mm głownie, która dzielnie znosi uderzenia pałką. Podczas testów mieliśmy okazję betonować mocno zmarznięte drewno, które nie poddawało się zbyt łatwo. Po chwili pracy jednak nie miało wyboru, wygodne profilowanie rękojeści zwiększa bezpieczeństwo. Nie widzę możliwości by doszło do ześlizgnięcia się palca na krawędź tnącą czy pod pałkę.

Bez pałki jak widać daje rade
Bez pałki jak widać daje radę

Zastanawiam się co jeszcze można powiedzieć o nożu poza tym, że dobrze leży w łapie, pracuje się nim przyzwoicie choć oczywiście maczeta to to nie jest i że stylistycznie przypadł mi do gustu. W chwili, w której kończę pisać ten tekst minęły już ponad dwa miesiące od początku naszych testów. Przez ten czas nie opuszczał mojego plecaka, wybierał się ze mną do lasu i na wypady. Wykorzystywałem go w każdej możliwej sytuacji, która nie zmuszała mnie do użycia czegoś mniejszego. Po tym czasie powiem tylko, że to przyzwoity nóż na który nie mogę narzekać. Jedyny problem jaki miałem to pojawienie się delikatnego luzu na okładzinach.

 

Przy zakupie/wyborze noża ważne jest wiele aspektów. Stal, profil, rozmiar i wiele wiele więcej. Najważniejsze jest jednak to czy będziemy go używać i do czego. Po testach wiem, że jeśli szukasz wyjazdowego noża uniwersalnego to zwróć uwagę na HERBERTZ SOLINGEN TOP-COLLECTION G-10 FIXED (523011).  Materiał został zrealizowany dzięki sklepowi Sharg, który udostępnił nam  do testów nóż i pozwolił go katować do woli 🙂 Dziękujemy i polecamy się na przyszłość. A wam polecamy chłopaków bo mają naprawdę sporo fajnego sprzętu.

Sharg
Nóż do testów dostarczył sklep Sharg

 

 

 

 

2 myśli na temat “Gotowy na OSTRO – HERBERTZ SOLINGEN TOP-COLLECTION G-10 FIXED

    1. No wygląda, naprawdę fajnie. Co prawda ma spory fear factor… ale w sklepie go nie wyciągam. Za to czeka w plecaku, na okazje gdy będzie potrzebny większy zapas mocy

Dodaj komentarz

five × four =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.