Mini ognisko w kubeczku

Aby zacząć skutecznie programować trzeba zacząć myśleć kodem. Widzieć funkcje, deklaracje i zmienne w codziennym życiu. Podobnie jest z survivalem im dłużej w tym siedzisz, tym częściej patrząc na zwykłe przedmioty (śmieci) widzisz ich nowe zastosowania… Trochę to niebezpieczne dla mieszkania, ponieważ zazwyczaj objawia się również poprzez zbieranie szerokiej maści „przydasiów” czyli przedmiotów kolekcjonowanych w celu ew. przydania się do czegoś w przyszłości. Trochę już tego nazbierałem i coś o tym wiem:) Owocem takiego survivalowego myślenia był spontaniczny zakup gotowej podpałki kominkowej w formie małego ogniska w kubeczku. Trzymanie jej jednak w domu na ew. okazję było by już przegięciem i pewnie spotkałoby się z dezaprobatą  królowej domu więc postanowiłem przetestować ją i zobaczyć jak to się pali.

Mini ognisko w kubeczku TEST Gotowy na JUTRO
Mini ognisko w kubeczku TEST Gotowy na JUTRO

Nie traktujcie tej rozpałki jako szczyt survivalowej techniki, a raczej jako odrobinę luksusu w „ciężkich” warunkach. Rozpałka dobra jak każda jeśli umie się ją stosować. Natomiast na pewno ta jest wygodna w użyciu i bardzo efektywna.  Dostajemy  kompletny zestaw konieczny do rozpalenia dużego płomienia, który będzie podstawą dla naszego późniejszego ogniska. W porównaniu do mojej ulubionej rozpałki tekturowej uzyskujemy o wile większy płomień przy którym błyskawicznie osuszymy mokre gałązki. Czas palenia w zależności od warunków, to 7-9 min więc czasu na rozpalenie ogniska mamy w nadmiarze.  W skład zestawu wchodzą sosnowe klocki ułożone w kształt stożka, wióry, tekturowe pierścienie, plastikowy kubeczek z wieczkiem oraz zapałki i draska. To nawet więcej niż można chcieć od rozpałki. Zobaczcie więc jak ona działa

A do czego się nie nadaje? A no nie nadaje się do przenoszenia… uczciwie z czystej ciekawości próbowałem znaleźć dla niej jakieś miejsce w plecaku… ale po prostu w tej formie to nie ma sensu. Już o wiele lepiej rozebrać to na części i zapakować szczelnie dwa klocuszki z wiórami, w ten sposób uzyskamy podobny mały rozmiar kosztem mniejszej energii (ognia). Jeśli jednak przestaniemy myśleć o tej rozpałce w kategorii naszego EDC, a potraktujemy ją jako awaryjne źródło ognia, które ukryjemy np. na naszej działce, to staje się to bardzo ciekawą propozycją do umieszczenia w zapasach. W skali domu nie zajmuje dużo miejsca, nie zepsuje się podczas długiego przechowywania, więc czemu nie. A dzięki kubeczkowi jest również wstępnie odporna na wilgoć. Po zabezpieczeniu folią lub taśmą spokojnie możemy przechowywać naszą rozpałkę nawet w wilgotnej ziemiance. Nie zamierzam rezygnować z ulubionego rozwiązania czyli prasowanej tektury, natomiast na pewno ukryjemy takie mini ognisko w naszej kryjówce.

Stabilina konstrukcja zapewnia skuteczność stosowania
Stabilna konstrukcja zapewnia skuteczność stosowania

To bardzo wygodne i szybkie w zastosowaniu rozwiązanie ma jeszcze jedną bardzo duża zaletę. Jest niewiarygodnie proste w obsłudze i pozwala rozpalić ognisko jedną zapałką, nawet komuś kto nie ma o tym bladego pojęcia. Wyobraź sobie sytuację, w której musisz opuścić obóz na kilka dni, a pozostali członkowie zespołu/rodziny nie potrafią rozpalić ognia. Z takim zestawem zrobi to nawet 5 letnie dziecko. Koszt takiego zestawu to od 2 do 10 zł, więc otrzymujemy odrobinę luksusu za grosze. Oczywiście nie mówię, że nie można czegoś podobnego zrobić samemu taniej i może nawet lepiej. Pytanie tylko czy warto, gdy za 2 zł otrzymujemy gotowy produkt, którego możemy być pewni. Dodatkowo po wykorzystaniu zostaje nam kubeczek z przykrywką, który możemy potem wykorzystać do wielu rzeczy.

 

Plener mieliśmy cudowny:P
Plener zdjęciowy mieliśmy cudowny:P

 

 

 

2 myśli na temat “Mini ognisko w kubeczku

  1. Ja to używam teraz nad Bugiem. Używam bo nie mam czasu się bawić a tu jedna zapałka i lecimy. Ustawiam nad tym pełne ognisko z grubych bali I spokojnie daje radę rozpalić. Zostawiłem ją nawet na dwa dni na zewnątrz. I niestety po tym czasie zapałki już nie chciały odpalić.

    A jeśli chodzi o kubeczek to niestety szybko pęka. Mogliby dać kubek tekturowy bo tylko problem ze śmieciami.

    1. No kubeczek jest delikatny ale jeśli obchodzić się z nim delikatnie to już będzie z czego się napić czy do czego nazbierać jagód. Trzeba uszczelnić pojemniczek power tapem i będzie git.

Dodaj komentarz

6 + twelve =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.