Olight S10R III – Mała latarka z dużym potencjałem

Często zastanawiałem się jaki element mojego edc jest dla mnie najważniejszy, który najczęściej używany. Koniec końców nie udało mi się jednoznacznie wybrać tego jednego narzędzia, które jest tym najważniejszym. Zdałem sobie jednak sprawę jak wielką rolę w moich codziennych działaniach odgrywa latarka. Dziś właśnie o latarce, która przez ostatnie miesiące zajmowała miejsce w mojej kieszeni.

 

Olight S10R III mała latarka z dużym potencjałem

Sporo wody upłynęło w Wiśle zanim zdecydowałem się napisać ten artykuł. W tym czasie codziennie co najmniej kilkukrotnie korzystałem z S10R usilnie katując ją na wszelkich dostępnych trybach z pośród, których dobierałem odpowiedni do danej czynności.  Często wychodzę po zmroku i żartuje, że w mojej okolicy znany jestem jako ten co rozświetla mrok. Po takich testach jestem jednak w 100% pewny mojej opinii na temat tego małego potwora. Tym czasem zaczynajmy nasz materiał …

Zacznijmy od tego co w zestawie. Latarkę otrzymujemy w małym pudełku wewnątrz, którego skrywa się pokaźna zawartość. Poza latarką otrzymujemy stację dokującą do jej ładowania wraz z akumulatorem RCR123A, kabel mikro usb oraz smyczkę i instrukcję. Wszystkie elementy zestawu są dobrze wykonane i sprawiają wrażenie wytrzymałych. Najważniejszym elementem zestawu poza latarką jest stacja dokująca, która moim zdaniem całkowicie zmieniła moje podejście do użytkowania latarki z nietypowym rozmiarem ogniwa zasilającego. Nie ma nic bardziej denerwującego niż posiadanie latarki z rozładowaną baterią i brak możliwości jej wymiany. Baterie CR123 nie są dostępne w każdym sklepie czy kiosku dlatego też użytkowanie ich jest utrudnione. Rozwiązania są dwa, albo bardzo się pilnujemy i pamiętamy o regularnym ładowaniu akumulatora lub nosimy przy sobie ich zapas, co również polecam. W wcześniej użytkowanym modelu Olight S1 Baton, przy częstym użytkowaniu często zdarzało mi się doprowadzić do znaczącego rozładowania akumulatora co wiązało się z koniecznością rozkręcenia latarki i jej rozbrojenia na czas ładowania. Nie było to może wyjątkowo trudne czy też męczące jednak mimo wszystko wymagało aby o tym pamiętać i sprzyjało zgubieniu któregoś z elementów (akumulatora czy też nakrętki). Z lenistwa również nie chciało mi się rozkręcać latarki do ładowania przez co zdarzało się, że nie mogłem użyć trybu turbo gdy był mi potrzebny właśnie ze względu na rozładowane ogniwo. Stacja dokująca całkowicie zmieniła użytkowanie tej latarki.

Stacja dokująca Olight S10R III
Stacja dokująca Olight S10R III – Gotowy na Jutro

Zastosowanie magnetycznego złącza sprawiło, że nie ma dosłownie nic bardziej prostego i wygodnego niż podpięcie latarki do ładowania. Stacja dokująca, która może być na stałe wpięta do zasilania (ładowarka / komputer / powerbank) oferuje nam najprostszy w świecie sposób ładowania akumulatora. Odkładamy latarkę na stacje i czekamy aż lampka będzie zielona. Czy to nie jest piękne? Ja osobiście jestem wielkim fanem tego rozwiązania. Niestety w tym miejscu należy wspomnieć, że ładują się jedynie akumulatory Olight RCR123A o oznaczeniu 0RB-163C06 (jasnoniebieski kolor). Akumulator tej samej firmy o identycznym modelu i właściwościach czyli RCR123A 3.7V 650mAh jednak o oznaczeniu 0RB-163P06 naładujemy jedynie w zewnętrznej ładowarce. Stacja dokująca sprawia jednak, że ładować latarkę możemy nawet w sposób przerywany po 10-15 min w przerwach pomiędzy jej intensywnym użyciem i przy każdym cyklu nie musimy bawić się z jej rozkręcaniem.

Olight S10R III - Gotowy na Jutro
Olight S10R III – Gotowy na Jutro

Budowa, materiały, wykonanie, Olight S10R III Baton

Zwarta konstrukcja S10R daje poczucie wytrzymałości na uszkodzenia. W trakcie normalnego użytkowania przy codziennych zajęciach oraz przy pracy w warsztacie nie udało mi się uszkodzić aluminium z którego została wykonana. Latarka często upadała z wysokości około 1m na beton i jedyne uszkodzenie, które przy tym otrzymała to drobne otarcie niebieskiej koronki. Anodowane aluminium nie traci swojej barwy. Miejscami na wystających krawędziach pojawiają się drobne prześwity jednak trzeba być świadomym iż latarka ta jest bardzo często wykorzystywana, a jej środowisko pracy nie jest obite pluszem przez co nie dziwi mnie taki efekt.

Tak mała latarka na swojej powierzchni zmieściła sporo ciekawych rozwiązań. W pierwszej sekcji idąc od góry natrafiamy na gładki cylindryczny element, który otacza odbłyśnik oraz diodę i szkiełko. Pełni on również funkcję radiatora ponieważ właśnie za jego pośrednictwem odprowadzane jest najwięcej ciepła, które produkuje dioda Luminus SST-40.  Poniżej producent umieścił Hexagonalny pierścień, w którym osadził dodatkowo przycisk sterujący latarką. Dzięki płaskim kształtom oraz 6 kątom element ten zapewnia pewny chwyt latarki oraz ułatwia jej obracanie w palcach. Przycisk osadzony w pierścieniu otoczony został błękitną opaską, która wypłaszacza go przez co zabezpiecza przez bocznymi uszkodzeniami gumy z której został wykonany. Przycisk jest miękki i pracuje z delikatnym kliknięciem. Skok przycisku jest niewielki przez co w sztywniejszych rękawicach zdarzało mi się obsługiwać go nie precyzyjnie. Poza tym spisywał się dobrze, obracając latarkę w całkowitej ciemności można go wyczuć nie uruchamiając jednocześnie światła. Dzięki budowie tego pierścienia latarka nie toczy się nawet na delikatnie pochyłej powierzchni.

Olight S10R III - Gotowy na Jutro
Olight S10R III – Gotowy na Jutro

Kolejny aspekt tego projektu to miejsce na klips, które zasługuje na wspomnienie dzięki możliwości łatwego obracania wspomnianego klipsa. Wchodzi on na wcisk i mimo tego, że można go obrócić pewnie trzyma się latarki. W dolnej fazie znajduje się pojemnik na baterię oraz nakrętka wykończona poprzez drobne nacięcia tworzące swego rodzaju kratkę. W nakrętce został ukryty również magnes oraz port do ładowania poprzez dołączony dok. Trzy dodatkowe spłaszczenia sugerują położenie klipsa oraz również zwiększają wygodę trzymania latarki. Sam kształt oceniam bardzo dobrze, cieszy oko a zarazem dobrze spełnia swoją rolę. Latarka pewnie leży w dłoni i jest wygodna co przy tak małych rozmiarach jest bardzo ważne.

Użytkowanie pod kątem EDC oraz wypadów

Recenzowana latarka Olight S10R III Baton jest latarką bardzo małą. Nie jest może ona najmniejszą w swojej rodzinie jednak przy tych rozmiarach 68,5 x 23 mm oraz masie 58g można ją wręcz zakwalifikować do wagi piórkowej. Jest to na pewno spora zaleta jeśli chodzi o przenoszenie i wykorzystywanie w ramach naszego EDC. Na krawędzi kieszeni zajmuje bardzo mało miejsca i pozwala obok siebie zmieścić wygodnie np. duży folder oraz długopis bez zbędnego ścisku. Przy takich rozmiarach sprytnie upchniemy ją również w różnego rodzaju nerkach czy organizerach. Jeśli chcecie wiedzieć co było w mojej nerce zapraszam was tu  LINK:). Małe rozmiary to oczywiście poza ergonomią duże ryzyko zgubienia. Latarka jest praktycznie nie wyczuwalna więc nawet nie będziemy mieć szansy się zorientować jeśli w skutek jakiegoś działania postanowi opuścić naszą kieszeń. Moja S1 Baton postąpiła podobnie i mam nadzieje, że jest jej dobrze tam gdzie trafiła… bo była dobrą latarką.

Olight S10R III - Gotowy na Jutro
Olight S10R III – Gotowy na Jutro

Olight S10RIII po wyjęciu dobrze układa się w dłoni, dzięki czemu po zapoznaniu się z latarką bardzo szybko opanujemy do perfekcji szybkie jej dobycie oraz włączenie. Tu kluczem jest obrotowy klips, którego położeniem możemy orientować przycisk latarki w kierunku kciuka.  Wygoda użytkowania leży na bardzo wysokim poziomie. Początkowo obawiałem się, czy nie będzie ona za mała do dużej męskiej dłoni. Jednak okazało się, że w tej klasie odnajduje się bez większego problemu. Chwila przyzwyczajenia i mamy wrażenie jakbyśmy robili to od lat.

 

Dodatkowe plusy w sekcji użytkowej S10R III otrzymuje za klips oraz magnes. Obrotowy klips w połączeniu z czapką z daszkiem w bardzo łatwy i szybki sposób przeradza naszą latarkę ręczną w czołówkę. Nie raz bywało to wyjątkowo wygodne podczas wypadów w teren. Wspomniany wcześniej magnes był za to niezastąpiony w trakcie prac przy aucie. Pewnie i mocno trzyma się np. nadkola gdy my majstrujemy coś przy hamulcach. Zdarzyło mi się również przy jego pomocy zbudować magnetyczną wędkę i łowić śrubki w niedostępnych dla ręki miejsc.

Rzućmy trochę światła, czyli jak ona świeci…

Przejdźmy jednak do samego świecenia bo to wielu interesuje najbardziej. Testowany model S10R III Baton generuje światło przy pomocy diody Luminus SST-40 CW. Wspomniana dioda w połączeniu ze sterownikiem oferuje nam 5 trybów świecenia zapewniając przy tym dość imponujący zasięg. Znaczącą część naszych testów zasilał dołączony do zestawu akumulator Olight RCR123A o oznaczeniu 0RB-163C06. W przeciwieństwie do typowej CR123 dysponuje ona napięciem 3.7V co gwarantuje nam więcej lumenów na wyjściu. Warto również wspomnieć o inteligentnym sterowniku, który zapewnia nam bardzo dużą wygodę użytkowania. Latarka zapamiętuje ostatni tryb świecenia dzięki czemu możemy np. zaczynać od trybu Low – 8 lumenów by nie oślepiać się niepotrzebnie. W przypadku niepewności jakim trybem rozpocznie pracę S10R III wystarczy uruchomić go w trybie Moon pomijając w ten sposób pamięć i startując od najniższego trybu.

Olight S10R III - Gotowy na Jutro
Olight S10R III – Gotowy na Jutro

Moon

Uruchamiając latarkę poprzez dłuższe przytrzymanie przycisku zaczynamy od trybu Moon, który przy pomocy 0,5 lumena potrafi świecić do 15 dni. Nie testowałem tego w tym wymiarze jednak na ponad 38h zostawiłem włączoną latarkę i po upływie tego czasu nadal świeciła. Więc podejrzewam, że bez problemu poradziła by sobie z dłuższym czasem. Tryb ten jest wyjątkowo, przydatny w całkowitej ciemności gdy nie chcemy lub nie możemy rozświetlać otoczenia większą ilością lumenów. Dobrze sprawdza się przy precyzyjnej pracy w ciemności. Światło nie jest na tyle silne by odbite od oświetlanej powierzchni oślepiało operatora. Cieszyłbym się z niego pewnie do dziś gdyby nie to, że po ok dwóch miesiącach z jakiegoś powodu zaczynał dziwnie się zachowywać. Początkowo przygasł, potem wpadł w drgawki delikatnie migocząc by na koniec zgasnąć. W chwili obecnej tryb moon pozwala tylko na bardzo szybkie mignięcie po czym dioda przestaje świecić. Olight S10R III wróci do serwisu, w którym mam nadzieję problem ten zostanie zdiagnozowany. Kontaktowałem się już w tej sprawie z Olight Polska, jednak przed zakończeniem testów nie mogłem oddać im sprzętu w celu sprawdzenia, a zostałem zapewniony, że nie zdiagnozowano nigdy wcześniej takich problemów. Tak więc na pewno jak tylko będę wiedział więcej pojawi się tu stosowana adnotacja.

Low

Pierwszy z podstawowych trybów legitymujący się 12 lumenami i pozwalający na ciągłe świecenie aż do 33h. Biorąc pod uwagę wszechstronność tego światła oraz jego stosunkowo niewielkie zużycie akumulatora jest moim zdaniem bardzo dobrym wynikiem. Jest to bowiem tryb, którego nie powstydzimy się idąc ciemnym lasem czy też szukając czegoś w piwnicy. Sprawdzał się również przy pracach precyzyjnych takich jak serwis komputera czy też naprawa mniejszych urządzeń. Był to jeden z najczęściej używanych trybów.

Tryb Low Olight S10R III - Gotowy na Jutro
Tryb Low Olight S10R III – Gotowy na Jutro

Mid

W średnim trybie producent dał nam we władanie 120 lumenów, które w większości sytuacji w 100% zaspokaja nasze potrzeby na doświetlenie obiektów czy też drogi przed nami. W trybie tym wiązka światła ma bardzo przyjemny zasięg oraz moc gwarantującą dostrzeżenie wszelkich przeszkód z odpowiedniej odległości. Skierowany w stronę oczu, jednak nie jest to długotrwały efekt. (Nie zalecam testowania tego na własnych oczach) Ustawiając latarkę w tym trybie w pomieszczeniu o rozmiarach do 20m2 dość dobrze oświetli ona ściany oraz otoczenie. Na wspomnianym akumulatorze deklarowany czas świecenia to 2 godziny 40 min. Wydaje się, że nie trzeba już nic więcej.

Tryb Mid Olight S10R III - Gotowy na Jutro
Tryb Mid Olight S10R III – Gotowy na Jutro

Hi / Turbo

Wisienką na torcie a zarazem ostatnim z trójcy trybów podstawowych jest tryb Hi / Turbo. Ten szaleniec rozsiewa oślepiający strumień światła, który jest tak mocny, że używanie go jeśli planujemy jakieś działania nocne nie jest wskazane. Na w pełni naładowanym akumulatorze światło odbijające się od znajdujących się blisko obiektów potrafi być nieprzyjemne dla oka przez co raczej wykorzystuję ten tryb na większych odległościach. Sprawdzał się na wyjazdach off-roadowych gdy w trakcie zwiadu trzeba było doświetlić sobie ukryte przeszkody. Latarka w tym trybie dość mocno się grzeje szybko również pochłania zawartość akumulatora. Pojemność 650 mAh gwarantuje około godziny świecenia. Moc w tym czasie będzie stopniowo spadała. W przypadku przegrzania lub rozładowania akumulatora latarka przejdzie na trym Mid. Pomimo iż nie był to mój ulubiony tryb w celach testowych oraz ku czystej uciesze dość często go wykorzystywałem. Ukazało to jednak wadę, akumulatora Olight RCR123A o oznaczeniu 0RB-163C06. Na dołączonym do zestawu akumulatorze pojawiły się problemy z pierwszym uruchomieniem trybu turbo. Najczęściej zaraz po przełączeniu na ten tryb (1-2 sek.) Latarka gasła i nie pozwalała się ponownie uruchomić. Należało ją wtedy rozkręcić tak by odłączyć zasilanie i ponownie skręcić. Po takim zabiegu tryb turbo działał prawidłowo. Rzadko zdarzało się to więcej niż raz na jedno rozkręcenie latarki. Niestety po dłuższej przerwie i próbie ponownego uruchomienie trybu turbo problem występował ponownie. Rozmawiałem na ten temat z Olight Polska jednak, nie mogli oni potwierdzić naszych problemów w swoich egzemplarzach.

Tryb Hi / Turbo Olight S10R III - Gotowy na Jutro
Tryb Hi / Turbo Olight S10R III – Gotowy na Jutro

Bardzo podobny problem mieliśmy z S1 Baton XM-L2, identyczne objawy skierowały moje podejrzenia na akumulatory, na jakich pracowały. Zakupiłem więc kolejny nowy akumulator Olight RCR123A  0RB-163C06. Problem początkowo nie występował jednak po kilku dniach użytkowania powracał. Świeżo po naładowaniu akumulatora problem występował rzadziej. Nie chciałem od razu przekreślać firmowych akumulatorów, więc udałem się do salonu Miliatria.pl Wola Park w Warszawie gdzie, otrzymałem dostęp do kilku sztuk testowych akumulatorów Olight. Niestety na wszystkich 5 testowanych akumulatorach problem się powtarzał. Pracownik salonu poinformował mnie, że w takiej sytuacji powinienem odesłać sprzęt na gwarancję. Ja jednak nie odpuściłem i zamówiłem akumulator Nitecore RCR123A NL166 3.7V 650mAh. Od chwili gdy go używam jak za pomocą czarodziejskiej różdżki problemy z trybem turbo zniknęły. Akumulator ten niestety nie współpracuje z ładowaniem przez stację dokującą. Mam pomysł jak to obejść jednak nie testowałem go więc na razie zostanie on tylko w moim notesie.

Akumulatory RCR123A Olight / Nitecore
Akumulatory RCR123A Olight / Nitecore

Stoboskop

W mgnieniu oka dochodzimy do ostatniej pozycji  z pośród trybów czyli do strobo. Częstotliwość 10Hz nie powala jednak w połączeniu z mocą trybu Hi / Turbo na, którym bazuje może być uciążliwy dla przeciwnika. W całkowitej ciemności skutecznie oślepia.

Podsumowanie OLIGHT S10R III

Spójrzmy zatem jeszcze raz z dystansu na tego małego potwora. Model S10R III jest jedną z najlepszych latarek jaką miałem przyjemność użytkować w moim zestawie EDC. Sprawdzała się dobrze w codziennych pracach jak i w trakcie wypadów terenowych czy też pracy przy aucie. Dzielnie spełniała powierzone jej zadania oferując często aż nadmiar mocy.

Olight S10R III - Gotowy na Jutro
Olight S10R III – Gotowy na Jutro

W końcowej fazie testów poza trybem moon nie występowały już żadne problemy z użytkowaniem latarki. Naszym zdaniem jest to bardzo dobra propozycja do EDC jak i na latarkę specjalistyczną. Na pewno jeszcze nie raz jeszcze będzie nam towarzyszyła na krawędzi kieszeni w tych bliższych i dalszych wyprawach. Latarkę Polecamy bo jest to naprawdę fajny produkt. Naszym zdaniem w tej cenie jest bezkonkurencyjna.

Latarkę otrzymaliśmy do testów od sklepu Militaria.pl, w którym możecie zakupić ten oraz wiele więcej modeli Olight-a.

Militaria.pl
Militaria.pl

Link do latarki

https://www.militaria.pl/olight/latarka_akumulatorowa_olight_s10r_iii_baton_luminus_sst-40_cw_set_p81320.xml

 

Latarka akumulatorowa Olight S10R III Baton LUMINUS SST-40 CW SET

Tryby pracy / czas świecenia (przy zasilaniu akumulatorem litowym RCR123A 650 mAh 3,7V):

– 600-300 lumenów/ 1,5 min + 60 min
– 120 lumenów/ 2 h 40 min
– 12 lumenów/ 33 h
– 0,5 lumena (moon)/ 360 h (15 dni)
– stroboskop 10 Hz

Dane techniczne
Źródło światła: dioda LUMINUS SST-40 CW
Żywotność diody: 50 000 godzin
Zasięg skuteczny: 118 m (szeroka wiązka światła)
Zasilanie: 1x akumulator litowy RCR123A 3,7V 650 mAh (w komplecie) lub 1x bateria CR123A (brak w zestawie)
Obudowa: aluminium lotnicze z twardą anodyzacją typ. III
Szybka: utwardzane szkło typu UCL
Włącznik: typu klik (elektroniczny)
Wymiary latarki: 68,5 x 23 mm
Waga latarki: 58 g (z akumulatorem)
Producent: Olight, PRC

 

Dodaj komentarz

one + 17 =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.