Nieczytelny numer VIN

O zmoro! Jak to mówią w off-roadzie jest wiele trudnych pieczątek. Ale najtrudniejsza do zdobycia jest ta na stacji kontroli pojazdów. W naszym kraju przepisy dla posiadaczy zmodyfikowanych samochodów terenowych są dość nieprzychylne. Nie jest to może, aż tak radykalne jak w innych krajach europy. Jednak poddając modyfikacjom swój samochód łatwo, można złamać kilka mniej lub bardziej znaczących przepisów, do których nasz kochany diagnosta lub policjant na drodze może chcieć się przyczepić. Warto więc w modyfikacjach zachować zdrowy rozsądek i pamiętać o bezpieczeństwie swoim oraz innych uczestników ruchu drogowego. Natomiast dziś nie o modyfikacjach, tylko o jednym z często występujących problemów jaki pojawia się w naszych starych terenówkach… Mianowicie nieczytelny numer VIN na ramie. Tak mały szczegół, a potrafi wyeliminować nasze auto z ruchu lub kosztować nas nie małe pieniądze. Numer ten często jest również sprawdzany na granicy podczas kontroli paszportowej.

Nic tak nie stresuje off-roadowca na granicy, jak cmokający nad VIN-em celnik. Z naszego doświadczenia wynika, że jest to najdłużej kontrolowany element samochodu na wszelkich wyprawach zagranicznych. Na granicy z Ukrainą wręcz trzeba było, niektórym celnikom pomagać literować tabliczkę znamionową. Nie jest to oczywiście reguła, a jedynie próba zmęczenia kierowcy i ew. wyciągnięcia dodatkowej opłaty na kawę. Na swojej drodze również spotkałem się z problemem nieczytelnego VIN-u i chciałbym powiedzieć wam jak sobie z nim poradziłem, oraz jakimi drogami można ten problem rozwiązać.

Jeśli twój numer VIN jest czytelny to ciesz się! To naprawdę dobra wiadomość. W wielu wiekowych samochodach, które dodatkowo użytkowane są w terenie, numery te w skutek korozji lub uszkodzeń mechanicznych stają się dla nas nie zrozumiałe. Nieczytelny numer VIN, podczas badania diagnostycznego na Stacji kontroli pojazdu sprawi, że diagnosta podczas przeglądu nie dopuści naszego pojazdu do ruchu na kolejny rok.

Niestety producenci aut terenowych często dobierając miejsca w jakich zlokalizowane zostają numery VIN, chyba wybierali je losowo. Numer VIN zlokalizowany jest dla danego modelu auta zawsze w tym samym miejscu. Dla Hyundaia Gallopera jest to prawe tylne nadkole, a dla Nissana Patrola przednie. Niestety numery te znajdują się blisko podłoża i mają często kontakt z błotem i wodą, które je osłabia. W Galloperze numer ten umiejscowiony jest za tylnym kołem. W skutek czego całe błoto rozrzucane przez tylne koło bezpośrednio spotyka się z naszym cennym numerem. Numer taki należy więc stosownie zabezpieczyć, aby nie mieć problemów z jego odczytaniem.

Jak zabezpieczyć numer VIN?

Jeśli nasz numer VIN jest czytelny, musimy o niego dbać regularnie. Jest to o wiele prostsze i mniej stresujące niż próba jego oczyszczenia lub co gorsza wyrobienia na nowo. Dlatego regularnie kontrolujemy stan naszego VIN-u, zabezpieczamy przed i po każdej jeździe w terenie. Jednymi z głównych przyczyn nieczytelności numerów jest korozja oraz uszkodzenia mechaniczne. Jeśli zabezpieczymy nasz VIN przed nimi, pozostanie on czytelny na lata. Oczyszczone i czytelne pole numerowe możemy pokryć dowolnym środkiem, który zabezpieczy je przed dostępem tlenu i wody. Doraźnie możemy nawet spryskać je WD40, lecz jest to rozwiązanie chwilowe. Polecam przesmarować je dowolnym smarem lub spryskać np. teflonem.

Warstwa jaka powstanie będzie uniemożliwiała korodowanie, a za razem w razie potrzeby da się łatwo zetrzeć i odsłoni numery. Nie opryskujcie pola numerycznego grubymi warstwami zabezpieczenia, ponieważ możecie doprowadzić do jego zamazania. Usunięcie potem farby z tych miejsc może być trudne, a przecież numeru nie chcemy uszkodzić. Polecam gęsty smar i częstą kontrolę jego stanu. Gdy ten zastygnie stworzy swego rodzaju skorupkę, która będzie skrywała gęstą warstwę zabezpieczania.

Gdy jednak spodziewamy się, że w krótkim czasie będziemy musieli często pokazywać nasz numer VIN przy kontroli np. w trakcie wyprawy, musimy zabezpieczyć go tak by był łatwo i szybko dostępny. W tym wypadku polecam dwa najprostsze narzędzia, które znajdują się w samochodzie, czyli szara taśma (Power Tape) oraz WD-40. Obficie spryskujemy nasze pole numerowe przy pomocy smaru silikonowego lub innego smarowidła w sprayu. Ważne by nie barwiło ono pola i było łatwe do wytarcia. Następnie zaklejamy całe pole numerowe wraz z jego okolicą, taśmą klejącą. Tego typu zabezpieczenie zawsze nakładam na ramę w trakcie naszych wypraw.

Smar zabezpiecza numer przed dostępem wody, a okleina z taśmy sprawia, że zanieczyszczenia nie docierają do pola numerowego, dodatkowo chroniąc smar przed usunięciem z ramy. Plus tego rozwiązania jest taki, że w razie potrzeby usunięcia zabezpieczenia wystarczy zerwać taśmę i ostatecznie przetrzeć ręczniczkiem smar. Bardzo wygodne i sprawdzające się rozwiązanie. Celnik był pod wrażeniem, bo nie musiał dłubać w brudnym numerze tylko wystarczyło, że spojrzał na niego. Pamiętajmy, że to też ludzie i potrafią docenić jak się im ujmuje pracy 🙂

Co zrobić jeśli numer VIN jest nieczytelny?

Na początku wspomnę, że ingerencja w pole numeryczne auta jest nielegalna i podlega karze. Dlatego też nie polecam przebijania numerów, ich poprawiania czy też nabijania na nowo. Wszystkie te praktyki są nielegalne i mogą ściągnąć na was kłopoty z prawem. Jest jednak kilka sposobów, aby nadać VIN-owi drugie życie. Na początek radziłbym odłożyć na bok wszystkie narzędzia elektryczne, spalinowe lub atomowe. Jest to praca wymagająca precyzji i spokoju. Zbyt duża siła jest w stanie wasz numer zniszczyć bezpowrotnie. Dlatego nic na siłę, na początek zaopatrujemy się w kilka gradacji papieru ściernego. Jego grubość musicie dobrać w zależności od stopnia korozji, jednak im drobniejszy tym efekt naszej pracy będzie lepszy.

Nieczytelny numer VIN

Zaczynamy od porządnego umycia szczotką naszej ramy. Często już samo to jest w stanie, niczym pani Iza w kole fortuny, odsłonić kilka numerów z naszego numeru VIN. Po dokładnym umyciu zabieramy się za delikatne usuwanie luźnych śladów korozji. Dobierając gradacje papieru tak, by nie rysować ramy, bo w ten sposób zacieramy numery. Delikatnie trzemy obserwując czy z ramy sypie się nam rdzawy pył. Póki rdza pyli, to znaczy, że odchodzi z ramy. W chwili gdy przestanie, należy zmienić papier na drobniejszy i trzeć dalej tak długo, jak będzie przynosiło to znaczące efekty i nie będzie wpływało na uszkodzenie numeru. W pewnej chwili, dojdziemy do etapu w którym znajdująca się na numerze rdza, będzie równa lub głębsza od naszego pola numerycznego. Dalsze tarcie doprowadzi do ingerencji w jego stan co jest nielegalne … Dlatego tej czynności zaprzestajemy.

Oczyszczenie mechaniczne numeru VIN

Środki chemiczne do usuwania rdzy

Czas wytoczyć ciężką artylerie. Na rynku jest wiele środków do usuwania rdzy. Należy je jednak stosować z głową i umiarem, ponieważ są to środki trawiące co oznacza, że mogą uszkodzić również numer. Jest to oczywiście sytuacja trudniejsza niż rozpuszczenie rdzy, natomiast trzeba się zastanowić w jakim stanie jest nasz numer VIN, i czy po tym procesie może się on poprawić czy może pogorszyć. Ja postawiłem na prosty i tani preparat o nazwie FOSOL, jest to nic innego niż kwas solny o odpowiednim, w miarę bezpiecznym stężeniu.

Oczyszczony kwasem numer VIN

Praca nim jest o tyle wygodna, że nie wymaga od nas wysiłku. Maczamy pędzelek w kwasie i smarujemy miejsce, które chcemy oczyścić. Reakcja chemiczna dalej robi wszystko za nas. W pierwszej kolejności zacznie trawić warstwę wierzchnią, więc naturalnie będzie to to co chcemy oczyścić. Nakładałem Fosol, chyba z 10-15 razy w ciągu 3-4h. Udało mi się doprowadzić numer do stanu, w którym nawet Ukraiński celnik nie miał problemów z jego przeczytaniem. Co okrasił przekornym cmoknięciem 🙂 Polecam tę metodę, ponieważ wiele nie możecie stracić, zaoszczędzić znacznie więcej.

Co jeśli numeru nie da się już odratować? Nadanie numeru VIN

O tej mistycznej czynności krąży wiele legend. W poszukiwaniu informacji, dzwoniłem chyba do 5 SKP i stanowiska nie zawsze były spójne. W naszym kraju procedurę uzyskania nowego numeru VIN należy rozpocząć od oficjalnego stwierdzenia, że numer ten jest nieczytelny. O dziwo… diagnosta, który stwierdza na badaniu jego czytelność lub jej brak, w trakcie tej procedury traci swoje umiejętności i woli zrzucić odpowiedzialność na rzeczoznawcę. Rzeczoznawca za opłatą, stwierdza organoleptycznie lub nawet korespondencyjnie, że dany numer jest nieczytelny i wystawia odpowiednie zaświadczenie. Za taką usługę, często nawet nie patrząc na numer VIN, nie udało mi się uzyskać niższej ceny niż 250 zł. To oczywiście kwestia umowna i po znajomości może ktoś to zrobić, za przysłowiową flaszkę. Ja opisuję realia, gdy przed czyszczeniem badałem temat wyrobienia nowego numeru VIN.

Ile kosztuje nadanie numeru VIN?

Z takim zaświadczaniem udajemy się do wydziału komunikacji, z prośbą o nadanie nowego numeru VIN. Tam po uiszczeniu opłat związanych z tą czynnością oraz wydaniem nowego dowodu rejestracyjnego, udajemy się na wskazaną w urzędzie okręgową stację pojazdów, gdzie za kolejną opłatą nowy numer zostaje wybity na ramie. Na szczęście nie miałem okazji tego procesu przeżyć, jedynie opieram się na zeznaniach świadków. Proces ten cenowo, w zależności od stawek jakie dostaniemy, będzie kosztował nas od 500 do nawet 1000 zł. Wszystko zależy od ceny rzeczoznawcy i pozostałych opłat w urzędzie. (Ceny uśredniłem na podstawie internetowych relacji). Może wam się uda taniej. Wtedy koniecznie dajcie nam znać!

Zanim jednak, spróbujecie metody urzędowej, postarajcie się oczyścić numer. Zaoszczędzi to sporo waszego czasu oraz pieniędzy. Satysfakcja gwarantowana.

Dodaj komentarz

two × 2 =

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.